Read I ktoś rzucił za nim zdechłego psa by Jean Rolin Wiktor Dłuski Online

i-kto-rzuci-za-nim-zdechego-psa

Au début de Moby Dick, Ismahel, sur le point d'embarquer, observe que le capitaine du Péquod porte le nom d'un roi biblique qui était «fameusement impie», et dont le corps fut livré aux chiens. Nombreux sont les héros de la guerre de Troie qui n'échappèrent que de justesse au même sort. Ainsi les rapports entre l'homme et le chien ne se bornent-ils pas à cette gentille hisAu début de Moby Dick, Ismahel, sur le point d'embarquer, observe que le capitaine du Péquod porte le nom d'un roi biblique qui était «fameusement impie», et dont le corps fut livré aux chiens. Nombreux sont les héros de la guerre de Troie qui n'échappèrent que de justesse au même sort. Ainsi les rapports entre l'homme et le chien ne se bornent-ils pas à cette gentille histoire, aux circonstances controversées, de la domestication de l'un par l'autre : autant que la littérature universelle, les chiens errants sont là pour le prouver. Et c'est sur les traces de ces derniers – à moins que ce ne soit pour les fuir – que l'auteur d'Un chien mort après lui parcourt le monde, depuis des banlieues de Moscou jusqu'aux confins des déserts australiens....

Title : I ktoś rzucił za nim zdechłego psa
Author :
Rating :
ISBN : 9788375362329
Format Type : Paperback
Number of Pages : 224 Pages
Status : Available For Download
Last checked : 21 Minutes ago!

I ktoś rzucił za nim zdechłego psa Reviews

  • Abc
    2018-12-21 17:06

    Gdyby użyć skrótu Ctrl + F, słowo ‘pies’ w tekście, wystąpiłoby się w znikomej ilości. Tak jest też z tematyką książki, która znacząco odbiega od tytułu. Sugeruje on nam publikację poświęconą czworonogom. Dostajemy natomiast reportaż na temat historii danych ludzi albo konkretnego miejsca, w której tematem pobocznym albo raczej zaczątkiem całego zdarzenia jest pies. Brniemy więc razem z autorem przez kolejne dzieje określonego zjawiska, całkowicie niezwiązanym z interesującym nas tematy ( w tym przypadku psem) i tak przez 200 stron dowiadujemy się ciekawostek w stylu: co zjadł autor i w jakim miejscu, gdzie się zatrzymał, kogo poznał i w jakich okolicznościach itd. Gdy już dotrwamy do końca książki, oczekujemy przynajmniej jakiejś konkluzji, wniosków, refleksji, podsumowania- na próżno. Pozostaje jeszcze kwestia sposobu przekazywania informacji przez autora. Rolin ma swój styl, jednakże nie dla każdego może być on czytelny i klarowny. Zdarza się, że jedna strona nie zawiera nawet dziesięciu zdań, gdyż non stop napotykamy wtrącenia. Autor bezustannie coś wzmiankuje, nadmienia, wspomina, dodaje, a dzieje się to wszystko w jednym zdaniu. Gdy już je przeczytamy (a ma ono około 10 linijek) możemy stracić wątek i zastanawiać się o co tak naprawdę chodziło i co autor chciał przekazać. ‘Książka Rolina nie jest ani traktatem naukowym o bezdomnych psach, ani czysto dziennikarskim reportażem, lecz znakomitą, nasyconą faktami literaturą, w której ten pasjonat polityki i miłośnik zwierząt połączył swe zainteresowania.’ Jeżeli jesteś jedynie miłośnikiem zwierząt pozycja ta nie jest dla ciebie. Jak już ktoś wcześniej napisał jest to dokument o społeczeństwie i cywilizacji, pies jest tu tylko dodatkiem.

  • Ola Loobeensky
    2019-01-15 22:02

    Spośród wszystkich książek Czarnego, które do tej pory czytałam, ta podobała mi się najmniej; a szkoda, bo bardzo wiele się po niej spodziewałam. Przez cały czas lektury miałam wrażenie fragmentaryczności, co samo w sobie nie byłoby złe, gdyby Rolin umiał się tym posługiwać i gdyby nie przerzucano mnie-czytelnika raz po raz z jednego otoczenia do drugiego, nie pozwalając na poczucie jakiejś ciągłości, czy choćby na zorientowanie się, gdzie jestem i o co chodzi. Cyk! I już inne dekoracje! Cyk! I następne! Styl Rolina nie spodobał mi się w ogóle; jest dokładnie tak, jak pisał pewien czytelnik na jednym z portali - bez przerwy dygresje, wtrącenia. Niezmiernie mnie to irytowało, chociaż nie wykluczam, że istnieje spora grupa osób, które taka narracja będzie w stanie porwać.

  • Myriam
    2019-01-03 22:41

    Super!

  • Kat
    2019-01-07 16:43

    nie tego się spodziewałam. chaotycznie poskładane krótsze i dłuższe teksty. mało o psach, dużo o wojnie i innych problemach społecznych. jestem zawiedziona.